Skarpetki

Skarpetki

Dylemat Polaków od kilkudziesięciu lat! Skarpetki! Jakże obrazowo ten narodowy dylemat przedstawia nam scena z polskiego filmu wszechczasów, czyli wymiana poglądów na temat polityki globalnej w windzie:

  Adam: Specjalnie podkręcił. Pedały jebane.

  Sąsiad: Albo Wietnamczycy! Patrz pan, co te żółtki, patrz pan jaka perfidia. Zalewają nasz rynek skarpetkami z gumką, specjalnie to robią. A wiesz pan dlaczego?

  Adam: Tak?

  Sąsiad: Żebyśmy podostawali buergera. Żeby nam, panie, nogi, panie, żyły uciskało, tamowało krwiobieg i w trzy miesiące, panie, buerger. I kolejne amputacje, stopy ciach, kolana ciach, uda…

  Adam: Ale jak stopy ciach, to już pan skarpetki nie, na skarpetki nie…

  Sąsiad: Wszystko jedno. Skarpetkami chcą nas, panie, powyzabijać. Ale nie mnie! Te żółte kurduple za chude są w żółtych uszach. Patrz pan. O, widzisz pan? Kupuję… u tych gupków, tę ich taniochę uciskową. Iii ciach! Żyletką gumki. I skarpetka bezuciskowa, zdrowa. Bezuciskowe skarpetki, zdrowe, bezuciskowe.

Może w dobie globalizmu nie jest to już takie „na czasie”, ale jednak tkwi w tych najskrytszych zakamarkach mózgu klasycznego Polaczka z windy. Moja babcia też to miała, a była całkiem mądrą osobą. Co prawda bardziej skupiała się na wymiarze praktycznym i rozcinała gumki, bo uwierały. Cały spisek pomijała. W głębi jednak przeczuwała to, co tak cudownie wyłuszczył grający sąsiada Andrzej Grabowski.

A może coś rzeczywiście jest na rzeczy? Może Oni to wiedzą, zaplanowali to i próbują wykończyć szarych ludzi, z kolei my maluczcy nic nie wiemy? Oprócz januszowego sąsiada i mojej babci? Sprawdźmy to!

Gdyby podejść do tematu od trochę innej strony? Mamy skarpetki, tysiące, miliony skarpetek. Ba, nawet można się pokusić, że są ich miliardy! I wszyscy w polskiej zaściankowej mentalności śmieją się w duchu, że produkują je „takie małe Chińczyki” za dolara dziennie. Jeśli odpuścimy stereotypy, to i tak zostają miliardy skarpet!

Nie do pary, dziurawe na palcach, dziurawe na pięcie, poprzecinane żyletką przez sąsiada, klatkowego Janusza i każdą z naszych babć, leżące w stosach na dnie szaf – to co należałoby z nimi tak normalnie zrobić. Oczywiście wyrzucić! Podświadomość jednak nie pozwala nam tego zrobić tak po prostu. Musimy się zebrać w sobie, zmęczyć temat i zamęczyć siebie. Wtedy następuje komisyjne wyrzucenie skarpet!

I już myślimy, że stoimy na wygranej pozycji. Ale jednak nie!

Mamy kilka pojemników ze śmieciami! Do którego kosza wrzucać te cuchnące spiskiem i brakiem ostatniego prania elementy konsumpcji?

Ktoś szybko zakrzyczy: do ogólnych! No i jeb, są w ogólnych, bo tak podpowiada „rozsądek”. Ale oczywiście nie do końca tak jest. Wiedzą to osoby, które poszukują skarpet bez dodatku elastilu, nylonu i innego sztucznego badziewia, które powoduje u wrażych stóp smród po kilku lub kilkunastu godzinach. I wcale nie trzeba być chorym na cukrzycę, żeby waliło aż zatyka! No i wiedzą to okołospiskowi Janusze i babcie wszelakie z żylakami i opuchliznami w miejscach, gdzie znajdują się wszystkie szanujące się ściągacze i gumki.

Tam jest plastik!

I pojawia się dylemat. Jak ogarnąć z punktu widzenia ekologii i ostatniej drogi produktu taki fenomen jak skarpetki? Według uczciwych zasad segregacji śmieci powinniśmy wziąć nożyczki i poodcinać górną część każdej skarpety, by móc dolną wrzucić do ogólnych a ściagacze wraz z gumkami do plastików.

Naszym babciom dałoby się wytłumaczyć ten proces pozbawiania gumek ze skarpet, bo żyły i żyją z przeświadczeniem dbania o takie sprawy. Sam kiedyś śmiałem się z mojej, ze myła każdą siatkę foliową, żeby móc ją ponownie wykorzystać! I nie było wtedy segregacji śmieci.

A teraz spróbujmy wytlumaczyć to Grabowskiemu z windy! Dowiedzielibyśmy się, że jesteśmy ekoterrorystami, którzy z pewnością współpracują z „chińczykami”, żeby obalić demokratyczne instytucje i wprowadzić komunizm.

W windzie nie byłoby rozmowy o tym, jak przebiegły i czujny jest sąsiad Janusz! Wszystko skupiłoby się na Adasiu Miałczyńskim, który zmusza innych, żeby wydłubywali pensetą każdą gumkę, by móc z czystym sumieniem wyrzucić je do plastików!

Przecież to byłby gwałt na wolność jednostki, ktorą ofiarowano nam wraz ze zmianą systemu po 1989 roku!

A sumienie to można mieć czyste, jak się zacznie spowiadać i chodzić co niedzielę do kościoła zamiast wierzyć tym tęczowym skurwysynom!

Tak zapewne potoczyłaby się dalej ta rozmowa i raczej nie należy ufać, że Miałczyński by wygrał. Warto jednak się skupić na faktach, pomijając zawiłe ścieżki wszelakiego nurtu teorii spiskowych.

A fakt jest taki, że gumki są z gumy. Guma zaś to

Kiedyś ropa naftowa była zbawieniem dla ludzkości. Podobno pochodna ropy naftowej w postaci nylonu też był zbawieniem dla ludzkości. Plastik też był zbawieniem! Dokładnie: było to wszystko zbawieniem! Ale już nie jest, wszystko to stało się przekleństwem. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, że wszelkie nieorganiczne pochodne ropy zapewne nie są tylko podstępnie umieszczane na kostkach nóg. Prawdopodobnie drobiny wszechobecnego plastiku są już wkomponowane w nasz organizm, bo owijamy nim wszystko, od słodyczy i napojów dla dzieci po sery, ryby, mięso i chleb. Jak patrzymy na umierające w workach foliowych ptaki lub obsmarowane ropą naftową ryby lub wielkie ssaki morskie, to przyjrzyjmy się samym sobie!

Na zakończenie wypada się pomodlić tak po polsku, jak Polak z Polakiem, tak po naszemu, jak w zakończeniu Dnia Świra:

Gdy wieczorne zgasną zorze,

zanim głowę do snu złożę,

modlitwę moją zanoszę,

Bogu Ojcu i Synowi.

Dopierdolcie sąsiadowi!

Dla siebie o nic nie wnoszę,

tylko mu dosrajcie, proszę!

Kto ja jestem?

Polak mały! Mały, zawistny i podły!

Jaki znak mój? Krwawe gały!

Oto wznoszę swoje modły do Boga, Maryi i Syna!

Zniszczcie tego skurwysyna!

Mego rodaka, sąsiada, tego wroga, tego gada!

Żeby mu okradli garaż,

żeby go zdradzała stara,

żeby mu spalili sklep,

żeby dostał cegłą w łeb,

żeby mu się córka z czarnym

i w ogóle, żeby miał marnie!

Żeby miał AIDS-a i raka,

oto modlitwa Polaka!

Teatr Syrena uczestnikiem pierwszego w Polsce hackathonu „HackArt”.

Rozpoczął się ogólnopolski hackathon “Hackart”, organizowany przez platformę ChallengeRocket.com we współpracy z instytucjami kultury w Warszawie. W ramach tego projektu teatry, muzea, orkiestry zapraszają programistów, grafików/designerów oraz wszystkie inne osoby mające pomysł na połączenie nowych technologii ze światem kultury.
Programiści z całej Polski nadsyłają swoje propozycje prototypów innowacyjnych aplikacji z przeznaczeniem dla instytucji kultury i sztuki. Dla najlepszych czekają nagrody oraz możliwość współpracy z inwestorami, mentorami oraz beneficjentami tego projektu. Poza Teatrem Syrena udział w wydarzeniu biorą Narodowa Galeria Sztuki – Zachęta, Muzeum Warszawy oraz Orkiestra Sinfonia Varsovia. W jury hackathonu zasiedli m.in. dyrektorzy Teatru Syrena – Jakub Biegaj i Wojciech Malajkat.
Interaktywna forma prezentowania repertuarów, narzędzia wspomagające działalność placówek kulturalnych czy innowacyjne sposoby zainteresowania młodej publiczności wydarzeniami w muzeach, teatrach, filharmoniach – oto przykładowe wyzwania stojące przed uczestnikami hackathonu „HackArt”, pierwszego w Polsce konkursu łączącego środowiska kultury, biznesu i nowych technologii.
Szczegóły znajdują się na stronie: www.hackart.challengerocket.com.

Kino Wolność – pokazy filmów w ramach plebiscytu Trójki

Program 3 Polskiego Radia zaprasza na pokazy filmów, które zwyciężyły w plebiscycie „Kino Wolność”. 17, 18 i 19 grudnia Studio Koncertowe im. Agnieszki Osieckiej przy ul. Myśliwieckiej 3/5/7 zamieni się w salę kinową, w której wyświetlone zostaną najbardziej lubiane przez słuchaczy Trójki: „Jesteś bogiem”, „Psy” i zwycięski „Dzień świra”.
W plebiscycie „Kino Wolność” słuchacze Programu 3 oraz internauci mogli wybierać najważniejsze – ich zdaniem – polskie filmy nakręcone w latach 1989-2014, czyli od czasu pierwszych, częściowo wolnych wyborów parlamentarnych. Głosować można było od 10 listopada do 13 grudnia 2014 r. na specjalnej stronie kinowolnosc.polskieradio.pl.

Uczestnicy zabawy mogli wybierać spośród 25 filmów wytypowanych przez dziennikarzy Redakcji Publicystyki Programu 3: Katarzynę Borowiecką, Barbarę Marcinik, Dariusza Bugalskiego, Ryszarda Jaźwińskiego i Jerzego Sosnowskiego.
W tym roku obchodzimy 25-lecie pierwszych polskich, prawie wolnych wyborów. Przyglądamy się więc temu 25-leciu najnowszej polskiej historii przez pryzmat kamery filmowej. Wybraliśmy, a jakże, 25 filmów, najbardziej znaczących, nagradzanych, docenionych przez krytyków i lubianych przez publiczność – mówi Katarzyna Borowiecka.
Wybór finałowej dwudziestki piątki był trudny, ponieważ typowaliśmy spośród 50-60 tytułów. Czy mogło zdarzyć się tak, że słuchaczom Trójki, biorącym udział w tej zabawie, zabrakło jakiegoś tytułu? To nieuniknione, bo ta dwudziestka piątka to wybór filmów, które naszym zdaniem w istotny sposób zaistniały w świadomości społecznej i najmocniej zapadły w pamięć widzów – dodaje Ryszard Jaźwiński, który zwycięską trójkę filmów ogłosił w swojej autorskiej audycji „Trójkowo, filmowo” w niedzielę 14 grudnia.
Najbardziej lubianym przez słuchaczy Trójki, internautów i kinomanów filmem minionego ćwierćwiecza okazał się „Dzień świra” Marka Koterskiego (12,44% głosów), który wygrał z „Psami” Władysława Pasikowskiego (8,14%) i „Jesteś bogiem” Leszka Dawida (7,56%). Tytuły te zaprezentowane zostaną w Studiu Koncertowym im. Agnieszki Osieckiej na specjalnych pokazach, które poprzedzone zostaną słowem wstępnym Katarzyny Borowieckiej i Ryszarda Jaźwińskiego: w środę 17 grudnia zobaczymy „Jesteś bogiem”, w czwartek 18 grudnia – „Psy”, a w piątek 19 grudnia „Dzień świra”. Wszystkie seanse rozpoczynają się o godz. 19.00.
Poniżej pełne wyniki plebiscytu \”Kino Wolność\”:

  1. Dzień świra (12.44%)
  2. Psy (8.14%)
  3. Jesteś bogiem (7.56%)
  4. Wesele (6.97%)
  5. Dom zły (6.67%)
  6. Pianista (5.97%)
  7. Dług (5.86%)
  8. Ida (5.08%)
  9. Plac Zbawiciela (5.06%)
  10. Kiler (4.33%)
  11. Chce się żyć (4.28%)
  12. Rewers (3.85%)
  13. Wszystko, co kocham (3.24%)
  14. Katyń (2.98%)
  15. Ucieczka z kina \”Wolność\” (2.87%)
  16. Trzy kolory: Biały (2.83%)
  17. Sztuczki (2.31%)
  18. W ciemności (1.74%)
  19. Młyn i krzyż (1.43%)
  20. Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową (1.37%)
  21. Cześć, Tereska (1.33%)
  22. 33 sceny z życia (1.27%)
  23. Wojna polsko-ruska (1.24%)
  24. Essential Killing (0.66%)
  25. Przypadek Pekosińskiego (0.51%)
Więcej informacji na stronie: kinowolnosc.polskieradio.pl

D-Day Hel – wybuchowe portfolio

Od jakiegoś czasu udostępniam \”aktywności\” moich znajomych. Mam tu na myśli ich własne dokonania blogowe, podróże, zdjęcia, gdzieś trafiły się wiersze. Powoli tabako staje się swego rodzaju tablicą, która informuje, że pomimo tego, że pracujemy, wychowujemy dzieci, borykamy się z problemami dnia codziennego, to mimo wszystko stać nas, mnie i moich znajomych, na tę odrobinę twórczej ekspresji. Dzisiaj na tejże tablicy pojawia się portfolio dyplomowe Mariusza Pawelczyka. Tematem zdjęć jest odbywająca się cyklicznie impreza D-Day Hel. Zaprezentowane prace urozmaiciłem informacjami o tym wydarzeniu, jak również filmami reklamującymi helską rekonstrukcję. W imieniu Mariusza zapraszam do polskiej Normandii.

D Day Hel jest imprezą, którą organizuje Fundacja Ochrony Zabytków Techniki Militarnej, Miasto Hel, Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu oraz Grupy Rekonstrukcji Historycznej z całego kraju w tym Grupa Rekonstrukcji Historycznej 82nd Airborne Division, Paraglite z Trójmiasta.

Nawiązuje ona do największej w historii pod względem użytych sił i środków operacji desantowej podczas II wojny światowej, mająca na celu otwarcie tzw. drugiego frontu w zachodniej Europie.

Operacja rozpoczęła się 6 czerwca 1944 pod dowództwem gen. Eisenhowera, a trzon sił inwazyjnych stanowiły wojska amerykańskie, brytyjskie i kanadyjskie, ale i również żołnierze 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.

Lądowanie w Normandii, dzień rozpoczęcia operacji został nazwany przez aliantów D-Day, czyli Dzień D (zgodnie z definicją Słownika Wojskowego Departamentu Obrony USA termin ten oznaczał nienazwany dzień, w którym rozpoczyna się lub ma się rozpocząć dana operacja).

D-Day Hel jest pomyślany jako parada żywej historii, w której zgromadzona publiczność podziwia z bliska na ulicach Helu uczestników imprezy w mundurach historycznych, prawdziwe pojazdy wojskowe z tamtych lat oraz obserwuje je w trakcie widowisk ukazujących epizody bitewne.

Są one odtwarzane w trakcie dynamicznych inscenizacji w plenerze (obiekty militarne, fortyfikacje, plaża) z użyciem profesjonalnej pirotechniki, dźwięku i światła.

Każdy może zobaczyć nie tylko przechadzających się po mieście Helu, żołnierzy walczących wówczas armii (niczym małym francuskim miasteczku z Normandii z 1944 r.), ale także zobaczyć to wszystko w akcji.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=ifFGQWmgIgo?rel=0]
W tym wpisie wykorzystane zostały informacje ze strony organizatora D-Day Hel. Mam nadzieję, że będzie mi wybaczone:).

Magiczne sny Waldemara Borowskiego w Galerii DNA

Na tabako.pl zamiast tekstów o literaturze zaczyna pojawiać się coraz więcej wpisów związanych z wydarzeniami \”okołokulturalnymi\” i działaniami moich znajomych. Czy to dobrze? Z pewnością tak, przecież na tym właśnie ma się opierać ten blog. Tak więc dziś słowo o wystawie, która przedstawia prace polskiego artysty Waldemara Borowskiego, bardzo kojarzące się z jednym z moich ulubionych twórców, Alexem Grey\’em.

Magiczne sny Waldemara Borowskiego w Galerii DNA

W dniach 27 listopada – 11 grudnia 2014 we wrocławskiej Galerii Sztuki DNA w Sky Tower odbędzie się wystawa artysty Waldemara Borowskiego.  Na wystawie  będzie zaprezentowany cykl najnowszych prac artysty, które są wynikiem fascynacji technologicznością i złożonością natury.
Waldemar Borowski  jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Artystycznie interesuje go realizm magiczny i ezoteryka, m.in. jego prace zilustrowały wątki dotyczące szamanizmu w amerykańskim filmie „The Pharmacratic Inquisition”. W 2011 roku otrzymał nagrodę włoskiej telewizji „ARTE 24”. Ma na swoim koncie wiele wystaw indywidualnych i zbiorowych, a jego prace znajdują się w prywatnych kolekcjach, m.in. w kolekcji znanego muzyka Andrzeja Jagodzińskiego.
„Jeśli chodzi o proces twórczy to najpierw są sny lub wizje, pomysły, potem wiele małych szkiców w zeszycie, następnie powstaje obraz akrylowy. Malowanie, zazwyczaj przy muzyce,  ładuje mnie pozytywną energią i sprawia wiele radości.” – komentuje artysta własny proces twórczy.
W pracach Waldemara Borowskiego świat wyobraźni i świat realny się przenikają, nigdy nie poddając się oczywistej interpretacji. Często artysta podejmuje w swoich dziełach pytanie o percepcję czasoprzestrzeni i  innych jej wymiarów. By wyrazić złożone treści artysta często pokazuje w dziełach różne mistyczne symbole.
Wernisaż wystawy Waldemara Borowskiego, w trakcie którego będzie można osobiście spotkać się i porozmawiać z artystą, odbędzie się w czwartek 27 listopada o godzinie 19.00 w Galerii DNA.

Trójka w obrazach wielkich mistrzów oraz złota płyta Męskiego Grania 2014

Dziś w dziale Znaleźne pojawiają się dwa teksty o Trójce. Jak zawsze Trójka przesyła informacje prasowe tylko wtedy, kiedy rzeczywiście ma coś ważnego lub ciekawego do przekazania. Inni powinni się uczyć albo zacząć wreszcie tworzyć treści godne rozpowszechniania. Tak więc dwie odsłony: \” \’Trójka w obrazach wielkich mistrzów\’ – premiera kalendarza programu 3 Polskiego Radia\” oraz \”Złota płyta dla \’Męskiego Grania 2014\’ pod patronatem Trójki\”.

„Trójka w obrazach wielkich mistrzów” – premiera kalendarza programu 3 Polskiego Radia

Podający cegłę Piotr Baron, Wojciech Mann podczas lekcji anatomii, Marcin Kydryński w „Śniadaniu na trawie”, strajkujący Jurek Owsiak, Marek Niedźwiecki jako pan Arnolfini, grający w karty Jan Chojnacki, Artur Andrus jako szarlatan oraz wielu innych dziennikarzy Trójki w nietypowych rolach. 13 listopada premiera niezwykłego kalendarza Programu 3 Polskiego Radia „Trójka w obrazach wielkich mistrzów”.
99 dziennikarzy w obiektywach 14 fotografów podczas 16 dni zdjęciowych odtworzyło 16 unikatowych obrazów. Tematem kalendarza były wielkie dzieła znakomitych malarzy, między innymi „Szarlatan” Hieronima Boscha, „Wiosna” Botticellego, „Lekcja anatomii doktora Tulpa” Rembrandta  czy „Dwie Fridy” Fridy Kahlo. Projekt powstał dzięki współpracy Trójki ze studentami i absolwentami Warszawskiej Szkoły Filmowej, którzy pod kierunkiem Lidii Popiel sfotografowali dziennikarzy Programu 3 w scenografiach odtwarzających obrazy wielkich mistrzów malarstwa.

– Myśląc o produkcji trzeciego już Trójkowego kalendarza od początku chcieliśmy zrobić coś niezwykłego. Pomysł zrodził się nagle podczas rozmowy z Lidią Popiel. Natychmiast wiedziałam, że wprawdzie realizacja będzie dużym wyzwaniem, ale też efekt końcowy powinien być znakomity – mówi Magda Jethon, dyrektor Programu 3 Polskiego Radia. – Słuchacze Trójki lubią nasze kalendarze, bo dzięki nim mogą dowiedzieć się, jak wyglądają ich ulubieni dziennikarze, rzadko ujawniający swój wizerunek – dodaje Magda Jethon.
W czwartek 13 listopada na antenie Trójki będzie można posłuchać, jak powstawał kalendarz. W specjalnych materiałach przygotowanych przez Gabrielę Darmetko zostaną ujawnione kulisy tej niezwykłej przygody. Dodatkowo gościem audycji „Do południa” (godz. 9.00-12.00) będzie Lidia Popiel.
Również 13 listopada ruszy sprzedaż kalendarza „Trójka w obrazach wielkich mistrzów” w sklepiku „Walendziku”. Osoby, które nie dotrą osobiście do sklepiku przy Myśliwieckiej 3/5/7, będą mogły kupić kalendarz w internetowym sklepie Polskiego Radia sklep.polskieradio.pl oraz w księgarniach Świata Książki na terenie całego kraju.
– Myślę, że nowy kalendarz będzie dla słuchaczy zaskoczeniem. Po pierwsze, w kilku, a może i kilkunastu przypadkach będą mieli problem z rozpoznaniem swoich ulubionych redaktorów, a po drugie – że zawiera 16 miesięcy – mówi Magda Jethon i dodaje: – Podczas szukania obrazów, które moglibyśmy odtworzyć na zdjęciach, okazało się, że większość wielkich, najbardziej znanych dzieł malarskich przedstawia jedną lub dwie osoby. Ostatecznie, żeby pokazać 99 dziennikarzy Programu 3 musieliśmy przygotować aż 16 zdjęć. Tym samym kalendarz obejmuje cały rok 2015 i kończy się na kwietniu 2016 roku, kiedy to Trójka obchodzi swoje urodziny – wyjaśnia Magda Jethon. – Nasi dziennikarze bardzo entuzjastycznie przyjęli ten pomysł. Wzięcie udziału w tak niezwykłej sesji było oczywiście wielką przygodą i zabawą, ale również ciężką, fizyczną, wielogodzinną pracą – kończy dyrektor Programu 3, która wcieliła się w tytułową rolę kobiety z obrazu Eugene’a Delacroix „Wolność wiodąca lud na barykady”.

Trójka zaplanowała również uroczyste wernisaże kalendarza, które odbędą się w: Warszawie (24 listopada, Dworzec Centralny), Gdyni (7 grudnia, dworzec Gdynia Główna), Wrocławiu (10 grudnia, dworzec Wrocław Główny) i Krakowie (styczeń, dworzec Kraków Główny). Wystawy prezentujące wszystkie fotografie z kalendarza będą dostępne dla publiczności przez dwa tygodnie. O szczegółach poinformujemy niebawem w osobnych komunikatach prasowych.

Złota płyta dla \”Męskiego Grania 2014\” pod patronatem Trójki

Wydany przez Agencję Muzyczną Polskiego Radia i opatrzony patronatem Trójki album „Męskie Granie 2014” zyskał status Złotej Płyty. Na podwójnym wydawnictwie znalazły się koncertowe wersje utworów m.in. Brodki, Nosowskiej, Smolika i Rojka.
Dostępny od 22 września album „Męskie Granie 2014” w ciągu zaledwie kilku tygodni rozszedł się w nakładzie ponad 15 tys. egzemplarzy i tym samym zyskał status Złotej Płyty. Wydawnictwo Agencji Muzycznej Polskiego Radia od dnia premiery znajduje się w pierwszej dziesiątce Oficjalnej Listy Sprzedaży (OLiS) Związku Producentów Audio-Video (ZPAV).
Na dwóch krążkach znajdziemy obszerny zapis trzech koncertów tegorocznej trasy „Męskiego Grania”, które odbyły się w Krakowie, Poznaniu i Warszawie. Wykonawcami aż 33 utworów są: Brodka, Smolik, Nosowska, Skubas, Dawid Podsiadło, Artur Rojek, Luxtorpeda, Nowe Sytuacje, Ørganek, AKX, Őszibarack, Molesta Ewenement & Marek Dyjak, GrubSon & Tymon Tymański, Illusion & L.U.C, Kasia  Kurzawska, Natalia Grosiak, Trzaska Budzyński Jacaszek, Krzysztof „Zalef” Zalewski i Olaf Deriglasoff. Nie zabrakło oczywiście wielkiego hitu-hymnu trasy „Elektryczny” w wykonaniu supergrupy Męskie Granie Orkiestra. Utwór ten już od 23 tygodni przebywa na „Liście Przebojów Programu 3” i aż czterokrotnie zajmował pierwsze miejsce w zestawieniu.
Przypomnijmy – w tym roku odbyła się już piąta edycja bezprecedensowego, muzycznego projektu „Męskie Granie”, który zawitał z koncertami do siedmiu miast: Sopotu, Krakowa, Poznania, Chorzowa, Warszawy, Wrocławia i Żywca.
Trójka jest stałym patronem strategicznym trasy „Męskie Granie”. Więcej informacji na stronie: meskiegranie.pl.

„The Future Shangri-La”: kiedy natura łączy się z energią

Artystyczny duet z Dalekiego Wschodu zamyka 3. Sezon Kolekcji TEN by Fotolia. 10 listopada pojawi się ostatni, tegoroczny projekt TEN „The Future Shangri-La” autorstwa południowokoreańskiej fotografki Mi-Kyung Kim i japońskiego koncept artysty Kenichiro Tomiyasu z INEI Studio. Praca będzie dostępna do pobrania w formacie .PSD, bezpłatnie, przez 24h na www.tenbyfotolia.com

Na początku roku, bank zdjęć Fotolia rozpoczął 3. Sezon Kolekcji TEN: kreatywny, edukacyjny projekt na pograniczu fotografii oraz digital art, łącząc pary słynnych artystów (fotografa i projektanta) przy współpracy nad artystyczną kreacją. Ta edycja TEN kończy się w listopadzie projektem dwóch artystów z Dalekiego Wschodu. Podobnie jak poprzednie pary, również przed południowokoreańską fotografką Mi-Kyung Kim i japońskim koncept artystą Kenichiro Tomiyasu z INEI Studio zostało postawione zadanie stworzenia pracy wyrażającej ich wizję przyszłości. Zespół, zamykający tę edycję TEN by Fotolia, postawił na wschodnią wizję ziemskiego raju: „The Future Shangri-La”. Ta oaza spokoju łączy naturę i energię w perfekcyjną harmonię.
Projekt jest inspirowany koncepcją azjatyckiej utopii, podobnej do zachodnich idei, takich jak Ogrody Edenu czy Raj. – To jest nasza nadzieja na przyszłość, to czego szukamy. Natura odzyskuje swoje pierwotne prawa i miejsce oraz oferuje świetliste brzoskwinie, które przywołują na myśl długowieczność, dobrobyt i żywotność jako niebiańskie prezenty w świecie bez zmartwień. To miejsce, które jest wolne od wszelkich problemów obecnych we współczesnym społeczeństwie, tak jak to, wyobrażane w starożytnej azjatyckiej legendzie. Kto wie: może uda nam się znaleźć własne Shangri-La w Przyszłości…? – wyjaśniają artyści.
© Mi-Kyung Kim, Kenichiro Tomiyasu (INEI Studio) /Fotolia.com

W pracy na tym wyjątkowym i oryginalnym projektem artyści połączyli swoje kultury, techniki, style i gusta. Element „natury” w pracy pochodzi od Mi-Kyung Kim, która dorastała na zielonej i witalnej wyspie Jeju, podczas gdy element \”nadprzyrodzony\” był wkładem INEI Studio i wynika z jego zainteresowania science fiction i grami wideo, integralną częścią japońskiej kultury. Te dwa przeciwstawne światy są doskonale połączone w pracy \”The Future Shangri-La\”, gdzie nadnaturalne źródła światła są wkomponowane w nocną ciszę przyrody pod rozgwieżdżonym niebem.

Sztuka detalu: wspólny artystyczny podpis

Mi-Kyung Kim i Kenichiro Tomiyasu wiedzą jak subtelnie manipulować detalami. To zaczarowane interludium z soczystą roślinnością, błyszczącymi światłami i wodą ożywia tysiące subtelnych szczegółów, nadając całości mistycznego, futurystycznego charakteru.
Podczas gdy zdjęcia i koncepcja artystyczna są oparte na zupełnie innych założeniach, Kenichiro mówi: byliśmy w stanie zrozumieć siebie nawzajem, jako artyści, bez potrzeby wymiany nawet słowa. To właśnie to jednomyślne podejście do pracy daje \”The Future Shangri-La\” moc i głębię. – My nie tylko widzimy piękno przyrody na zewnątrz, ale też jego ukrytą opowieść – konkluduje Kenichiro.

Poznaj artystów: cyfrowa sztuka w zasięgu każdego

Jeśli chcesz dołączyć do artystów w ich kreatywnej podróży – od pierwszego spotkania do skończonej pracy – wideo making-of będzie dostępne 10 listopada na www.tenbyfotolia.com i na oficjalnym kanale YouTube TEN: http://www.youtube.com/tencollection
W dniu 10 listopada kompletny plik .PSD z pracą „The Future Shangri-La” ze wszystkimi warstwami, efektami, ustawieniami fotograficznych miar, zasobami banku zdjęć Fotolia, zdjęciami Mi-Kyung Kim i obrazami Fotolia będzie dostępny do pobrania za darmo przez 24 godziny na www.tenbyfotolia.com. Zdjęcie wykorzystane w pracy, wraz z innymi fotografiami zrobionymi podczas tworzenia projektu, będzie dostępne w sprzedaży na www.fotolia.pl 
[youtube https://www.youtube.com/watch?v=fyqGC2UkIuo?rel=0]

O projekcie TEN Fotolia

Kolekcja TEN to edukacyjna inicjatywa, która powstała przy współpracy Fotolii z dwoma wspólnotami graficznymi – Wisibility i Amkashop. Przez kolejnych 10 miesięcy użytkownicy internetu mogą pobrać za darmo, przez 24 godziny od momentu publikacji, plik .PSD z pracą jednego z 10 światowej sławy artystów cyfrowych, które powstały na bazie zdjęć z Fotolii. Użytkownicy internetu w każdym kolejnym miesiącu trwania projektu będą mieli dostęp do pliku .PSD, w którym będzie można zobaczyć wszystkie warstwy i wykorzystane techniki. Projekt TEN wspierają międzynarodowi partnerzy Adobe i Wacom, a także lokalni Wilogo, EIZO oraz Eduweb.pl.

Mały powrót do wakacji i czas wreszcie na literaturę

Kilka dni temu urodziny, jeszcze w letnich nastrojach, wczoraj i dziś w nocy nieprzerwanie deszcz, jesienny już deszcz. Zgodnie z obietnicą daną moim bardzo lubianym znajomym, przede wszystkim ze stacji, ale nie tylko, pojawia się dziś foto-wpis z wakacji. Można powiedzieć, że jest to druga część o pojazdach z duszą..

Zastanawiałem się nad tym, w którym miejscu zaprezentować ten samochód:

Nie musiałem się długo zastanawiać, wielu osobom kojarzy się ten pojazd z tym oto wynalazkiem:
[youtube https://www.youtube.com/watch?v=31p6CX30-Tg?rel=0]

Może ten DMC, który nas odwiedził, był z przyszłości?;)

Innym przedstawicielem, którego z racji prędkości Sylwia \”dorwała\” Patryk \”dorwał\” dopiero na myjni, jest ten oto Porsche 918 Spyder:

Podobno jest to jeden z tych jedynych 918:).
Było odrobinę o kosmicznych samochodach, teraz przyszedł czas na dwa auta, które mogą podobać się lub nie, wojskowy mi się średnio podoba, z kolei Jaguar bardzo, szczególnie jak go zobaczyłem na żywo:
Powiedziałbym tak, Jaguar nobliwy i zacny, ale prawdziwą duszę rumaka to ma z pewnością Mustang. Amerykanie potrafią robić piękne samochody (albo potrafili;)):
W dzisiejszych czasach niestety najbardziej znaną w Polsce amerykańską marką jest koreański Chevrolet:(. Chociaż, chociaż Sylwia poluje z aparatem na przemieszczający się po Trójmieście jeden piękny żółty i do tego właśnie Chevrolet:).
Tak więc czas zakończyć wspomnienia o wakacjach i rozpocząć sezon czytelniczy. W najbliższym czasie wpisy będą dotyczyły w większości książek, choć pojawią się akcenty muzyczne i zinowe (Conradinum Zine;)).

Wakacyjny pokaz slajdów

Pozazdrościłem odrobinę Mańkowi i postanowiłem zaprezentować kilka słabych zdjęć. Rzadko takowe wykonuję, ale jak już coś się nawinie pod obiektyw…

Dla lubiących rowery

Przyuważyłem taki wynalazek, kiedy zerknąłem na monitoring stacji i okazało się, że pierwszy raz fizycznie widzę jak ktoś tankuje rower. Chłopak skonstruował to sam na sam, miał kłopoty z umieszczeniem wszystkiego tak, by w miarę to wyglądało. Waży może z 20 kg, co jest miłym zaskoczeniem. Mam znajomego, który posiada dla odmiany tzw. oryginalny rower spalinowy ze specjalnie przystosowanym kołem, jego waga zatrważająca: z 40 kg!

Następne zdjęcie również prezentuje chęć pokazania się na mieście. Przeróbka starego Wigry 3 na rowerowego Harley\’a. Warto przyjrzeć się jakie zabezpieczenie ma ten rower, linka zabezpieczająca o grubości 3cm!

Dla lubiących samochody

Podjechał na stację, pani wysiadła, zatankowała i pozwoliła zrobić zdjęcie. Pamiątka rodzinna po renowacji, koszt to 9000 złotych. Warto wydać, jak chce się pokazać, że po drogach mogą jeździć nie tylko zdezelowane ople i daewoo na gaz;). Po prostu coś z duszą, duszą sióstr od żandarma z Saint-Tropez.
Niżej też ogromna praca i wysiłek, żeby starusieńki ogórek VW wbijał ludziom do głowy, że dawniej samochody miały duszę. Rocznik 1966(?).

Na koniec prezentacji słabych zdjęć małe rarytasiki dla ochłody w te upalne dni…

To cudo chyba jeszcze stoi na Żabiance;).
A tu nawet lody mogą być modyfikowane genetycznie;). Banan o smaku mandarynki;).

Archiwa państwowe w IV edycji Programu Kultura+, Priorytet „Digitalizacja”

13 archiwów państwowych otrzymało dofinansowanie projektów związanych z digitalizacją zbiorów w ramach IV edycji programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Kultura+, priorytet „Digitalizacja”.
Przyznana dotacja umożliwi rozbudowę infrastruktury technicznej dla zasobów cyfrowych oraz wykonanie i udostępnienie w serwisie szukajwarchiwach.pl blisko 5 mln skanów dokumentów, które stanowią unikatowe źródła informacji dla badań nad historią Polski, w tym genealogią rodzin.
Do 2015 r. m.in. w serwisie szukajwarchiwach.pl ukażą się kolejne akta metrykalne i stanu cywilnego z terenów działania regionalnych archiwów państwowych w Krakowie, Lesznie, Lublinie, Opolu, Poznaniu i Wrocławiu. Dodatkowo Archiwum Państwowe w Poznaniu będzie kontynuowało prace nad skanowaniem kartoteki ewidencji ludności Poznania z lat 1870-1932 (zostanie udostępniona wraz wyszukiwarką nazwisk). W serwisie zamieszczone zostaną także m.in. akta Trybunału Koronnego Lubelskiego z lat 1579-1794 z zasobu Archiwum Państwowego w Lublinie; Policji Państwowej z lat 1918-1939 z zasobu Archiwum Akt Nowych; archiwum książąt Pszczyńskich z lat 1287-1945 z zasobu Archiwum Państwowego w Katowicach, dokumenty Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych z lat 1795-1868 z zasobu Archiwum Głównego Akt Dawnych oraz akta notarialne Archiwum Państwowego w Łodzi. Za pośrednictwem Internetu już wkrótce będzie można również korzystać z dawnych dokumentów urzędowych miast Lublina, Koszalina i Olsztyna.
Wysokość dotacji to 4,4 mln złotych. Blisko połowę tej kwoty archiwa państwowe przeznaczą na budowę pracowni digitalizacji (Archiwum Państwowe w Opolu) oraz rozbudowę i modernizację infrastruktury technicznej dla zasobów cyfrowych m.in. zakup skanerów, oprogramowania, repozytoriów (Archiwum Główne Akt Dawnych, archiwa państwowe w Koszalinie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Przemyślu i Wrocławiu).
Głównym celem priorytetu „Digitalizacja”, realizowanego w ramach Wieloletniego Programu Rządowego Kultura+, jest poszerzenie i ułatwienie dostępu do cyfrowych zasobów polskiego dziedzictwa kulturowego za pośrednictwem Internetu. Operatorem Priorytetu jest Narodowy Instytut Audiowizualny.
Więcej informacji o digitalizacji i dokumentach udostępnianych on-line przez archiwa państwowe: http://www.archiwa.gov.pl/pl/component/content/article/63-aktualnosci/4009-10-mln-skanow-w-szukajwarchiwachpl.html